Kapsułki na potencję Promen – nie polecam, bo nie przynoszą żadnych rezultatów

Kłopoty związane z potencją są bardzo uciążliwe, a przy okazji wiążą się ze wstydem i krępacją. My faceci nie lubi mówić o swoich dolegliwościach, niepowodzeniach, wadach. Prawdę mówiąc, mamy po prostu bzika na własnym punkcie, tym bardziej tego rodzaju trudności są dla nas wstydliwe. Miałem tak samo, przeżywałem z tego powodu naprawdę duży stres.

Kuracja kapsułkami Promen na potencję – opinie

Nie miałem niby stałej partnerki, ale jako mężczyzna koło trzydziestki chciałem spotykać się z kobietami i realizować potrzeby obu stron. Przez moje dolegliwości było to mało możliwe, co doprowadzało mnie do szału. Chodziłem zdenerwowany i zrezygnowany. Zależało mi, by nareszcie znaleźć sobie stałą dziewczynę, ale to wszystko sprawiało, że nie mogłem się odważyć, aby do jakiejkolwiek bardziej się zbliżyć. Postanowiłem zawalczyć o siebie i zacząć wspomagać się jakimiś preparatami. Wtedy przypadkowo wpadłem na Promen kapsułki na potencję, chyba znalazłem informacje o nich w jakiejś ulotce.

Brak efektów – Promen kapsułki na potencję

Chciałem przed ich zakupem popytać znajomych kolegów o opinie, być może któryś z nich kiedyś korzystał z tego rodzaju produktów. Niestety miałem w sobie tak wiele wstydu, że nie zdobyłem się na poruszenie tego tematu z kimkolwiek. Nie przyznawałem się do swoich problemów nawet przed własnym, rodzonym bratem. Poszedłem więc prosto do jakiegoś punktu aptecznego i kupiłem te kapsułki. Pani magister pokazała mi, jak wygląda ulotka oraz wytłumaczyła po kolei, co zawiera skład. Wysłuchałem tego, chociaż niewiele mi to mówiło. Następnego dnia rozpocząłem już kurację kapsułkami Promen. Stosowałem się pilnie do tego, co zalecała miła pani z apteki, jeżeli chodzi o stosowanie danego środka. Naprawdę robiłem wszystko dobrze, jestem pewny. Po dwóch tygodniach od zażycia pierwszej kapsułki byłem lekko zdziwiony, że nadal nie zauważam żadnej poprawy. Wmawiałem sobie jednak, że efekty przyjdą z czasem. Tak się natomiast nie stało. Po okresie półtorej miesiąca odstawiłem ten preparat.

Promen kapsułki na potencję okazały się nieskuteczne

Jego nieskuteczności nie potrafię wytłumaczyć, gdyż jest to dość popularny środek. Sam nie wiem, jak to w ogóle możliwe, że kompletnie nie działa. Tak więc nadal zostałem sam z moimi problemami, niegotowy na rozmowę z kimkolwiek o tym co przeżywam i wciąż nieposiadający stałej partnerki, o której po cichu marzyłem. Przyznam wprost, że miałem takie chwile, gdy wydawało mi się, że już nigdy nie spotka mnie nic dobrego, jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie. Nie wierzyłem w siebie i w to, że uda mi się rozwiązać moje kłopoty z potencją.
Trochę czasu minęło od tamtych chwil i dziś mam większą świadomość. Wiem, że rynek proponuje mnóstwo produktów na potencję, nie tylko kapsułki Promen. Wiem też, że można trafić na te nieefektywne, jak wspomniane wyżej kapsułki, ale również na takie, które realnie pomagają. Warto pamiętać, że pomocne są często te preparaty będące mniej znane. Przy okazji przeważnie bywają one tańsze. Szkoda inwestować pieniądze w coś, co nie jest pewne i do końca sprawdzone. Dzielę się swoim doświadczeniem, bo może ktoś z niego skorzysta, gdy będzie próbował znaleźć odpowiedni dla siebie produkt.

4 Odpowiedzi do Kapsułki na potencję Promen – nie polecam, bo nie przynoszą żadnych rezultatów

  1. lukasz r. pisze:

    Chciałem wypróbować Promen na własnej skórze, czy ktoś wie, gdzie jest dostępny? Bo nigdzie w aptekach go nie ma.

    • Jakub Ostrowski pisze:

      Z tego co widzę, to w sklepach internetowych też słabiutko. A do tej pory jeszcze sam go zamawiałem.
      Ale od razu napiszę, że jak chcesz na upartego to możesz sobie łyknąć. Ale nie spodziewaj się fenomenalnych rezultatów. :]

  2. młody_duchem pisze:

    Szkoda czasu na Promen, bo jest kompletnie niedostępny.

    Próbowaliście za to może Vitasteron i Vigrogan?

    • nowy pisze:

      Miałem Vitasteron… miałem wrażenie, że organizm strasznie się na niego uodpornił. Po tygodniu jakimś czasie kuracji w łóżku nawet coś tam się zadziało, ale im dłużej go brałem tym wcale nie było lepiej. Trochę zawód, bo był drogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

cztery × dwa =